/Polska

22 października

2020

Ponad połowa małych i średnich europejskich firm boi się, że nie przetrwa roku

McKinsey poinformował, że ponad połowa małych i średnich europejskich firm, zatrudniających dwie trzecie ludzi na kontynencie, nie jest pewna przetrwania kolejnych 12 miesięcy, donosi Reuters. Agencja zwraca uwagę, że McKinsey przeprowadził badanie w sierpniu, jeszcze przed ponownym nasileniem pandemii w Europie, które zmusiło rządy do zwiększenia ograniczeń mających hamować rozprzestrzenianie wirusa. Firma konsultingowa zapytała ponad 2 tys. firm zatrudniających 250 lub mniej pracowników z pięciu krajów: Niemiec, Francji, Hiszpanii i Wielkiej Brytanii. Okazało się, że 55 proc. obawia się upadku do września przyszłego roku jeśli ich przychody nie wzrosną z obecnego poziomu. W przypadku utrzymania obecnego trendu, jedna na 10 małych i średnich firm obawia się bankructwa w ciągu 6 miesięcy.

2004

https://pl.wikipedia.org/wiki/Pomara%C5%84czowa_rewolucja

1951

Władze wydały dekret o dowodach osobistych. Dokument ten regulował dotychczasowe przepisy dotyczące dowodów, ujednolicał je, a przede wszystkim wprowadzał obowiązek ich posiadania. Nowe dowody, wydane jednak dopiero w roku 1953 miały formę 16 stronicowej książeczki o formacie 80×110 mm w ciemnozielonych, kartonowych okładkach[1] (potem 79×110 mm w miękkich okładkach). Oprócz podstawowych danych personalnych (imię, nazwisko, imiona rodziców, data i miejsce urodzenia, rysopis) oraz zdjęcia zawierał rubryki, do których wpisywano numer PESEL, stan cywilny, zawód, miejsce pracy, zameldowanie, dzieci na utrzymaniu. Na dalszych stronach dowodu odnotowywano, między innymi, fakt wydania książeczki walutowej, karty zaopatrzenia, powszechnych świadectw udziałowych itp. Potwierdzano także w dowodzie osobistym specjalną pieczęcią prawo do przekraczania granicy PRL–NRD, a później nową pieczęcią prawo do przekraczania granic państwowych w obrębie krajów tzw. wspólnoty socjalistycznej, wpisywano grupę krwi posiadacza dowodu oraz zaznaczano fakt zawarcia małżeństwa (do czasu wydania nowego dokumentu).

dowody

1939

Na okupowanych przez ZSRR wschodnich terenach Polski odbyły się sfałszowane wybory do zgromadzeń ludowych. Decyzja o ich przeprowadzeniu zapadła 1.X.1939 roku na posiedzeniu Komitetu Centralnego Wszechzwiązkowej Komunistycznej Partii Bolszewików. Zamiarem Rosjan było utworzenie zgromadzeń do tzw Zachodniej Ukrainy ze stolicą we Lwowie i Zachodniej Białorusi ze stolicą w Białymstoku. W planach tych nie uwzględniono powstania zgromadzenia lubelskiego, ponieważ zawarte kilka dni wcześniej porozumienie sowiecko- niemieckie stanowiło nowy podział stref wpływów sowiecko - niemieckich w postaci granicy na Sanie, Bugu i Narwii. Równocześnie podpisano dodatkowy protokół o wspólnym zwalczaniu polskiego podziemia na terenie obydwu okupacji. Współpraca nazistów z komunistami osiągała apogeum. Międzynarodówka komunistyczna zachwycała się współpracą przeciwko „imperialistom angielskim i francuskim”. Decydenci we Francji i Wielkiej Brytanii nie byli w stanie nawet potępić polityki sowieckiej, a agresja na Polskę nie wywołała większego poruszenia. W dniu wyborów po Lwowie krążyły specjalne samochody agitacyjne. Sowieci stosowali też specyficzne bodźce zachęcające do głosowania. W punktach wyborczych można było nabyć towary nieobecne w sklepach i napić się alkoholu. Przez cały dzień po mieście krążyły grupy agitatorów „zachęcających” do głosowania. Zdarzało się, że ludzi do urn doprowadzano siłą. Bronisława Stachowicz wspominała: „Jeśli chodzi o mnie, to głosowałam pod przymusem, zabranaz domu w szlafroku i domowych pantoflach na bose nogi. Eskorta składająca się z 2 uzbrojonych milicjantów i cywilnego NKWD nie pozwoliła nawet włożyć płaszcza. Matka moja, siostra i brat głosowali także pod presją”. W obliczu tego typu działań i ewidentnych fałszerstw, wyniki wyborów przedstawiały się dla komunistów imponująco. W głosowaniu do zgromadzenia tak zwanej zachodniej Ukrainy miało wziąć udział 92,83 procent uprawnionych do głosowania, z czego ponad 90 procent „głosowało” na kandydatów popieranych przez komunistów. Jeszcze lepszy wynik „zanotowano” w głosowaniu do zgromadzenia tak zwanej zachodniej Białorusi. Tutaj punkty wyborcze miało odwiedzić 96,7 procent uprawnionych do głosowania, z których również ponad 90 procent „poparło” kandydatów promowanych przez komunistów. Znamienny był również skład narodowościowy powołanego zgromadzenia. W zgromadzeniu tak zwanej zachodniej Białorusi, wśród 926 deputowanych znalazło się 621 Białorusinów, 127 Polaków, 72 Żydów, 43 Rosjan, 53 Ukraińców 10 przedstawicieli innych nacji. Zdjęcie przedstawia sowiecki plakat propagandowy.

wyborczafarsa

W notatce wykorzystano fragmenty artykułu pt “Wyborcza farsa”.


Edytuj tę stronę dzieląc się własnymi notatkami!

Subscribe to Notatki historyczne Tomka

Get the latest posts delivered right to your inbox

Tomasz Waszczyk

Tomasz Waszczyk

Ten kto nie szanuje i nie ceni swej przeszłości nie jest godzien szacunku teraźniejszości ani prawa do przyszłości.

Read More